całować twoje stopy, ale obawiałem się, że dostanę siarczystego kopa.

spotkałeś tę, której szukasz, na autostradzie? Mówimy o igle w stogu siana.
– Pewnie. – Rzucił mu zapalniczkę. Montoya złapał ją w locie.
– Kim jesteś? – zapytała ponownie.
– Czuję puls – krzyknął ratownik, ale Bentz miał to w nosie. Interesowała go wyłącznie
– Ciągle go szukamy. Wczoraj wieczorem nie wrócił do Salazarów, obserwowaliśmy
W kantorku paliły się przyciemnione światła. W ekspresie czerniła się resztka kawy,
Hayes machnął ręką.
głębsze znaczenie, ale go nie rozumiała.
przeciwsłoneczne. – Jestem gotowa.
Minęło tyle czasu.
Bentz nie zwracał na to uwagi.
Jennifer. To ma coś wspólnego z Jennifer. Ta myśl pojawiła się w jego umyśle i wtedy
– Nie jesteś Jennifer.
Yolanda Valdez Salazar. Starsza siostra Maria.

- Mieszkałem z nim całkiem długo. Przez połowę swojego

Pozostałe samochody się zmieniały, ale te cztery zawsze wracały. Jak cholerne jaskółki do
39
popełni tak karygodny błąd?

czasie tej rozmowy popracować nad opalenizną. Pies warknął ostrzegawczo, gdy prowadziła

się.
zmyślne i zupełnie nieświadome potencjalnych niebezpieczeństw.
kiblu. No co? Wyparzy sobie potem tyłek wrzątkiem, czy jak?

– I przyjaźnisz się z Fernandem Valdezem.

wydarzyło się kilka rzeczy tak szybko, że nie zdążyła zareagować. Jej

Wiedziała, że przed nią jeszcze dużo chodzenia i załatwiania, ale